Nutella i menopauza

IMG_7702

 

-mogę wpaść?Na chwilkę, muszę gdzieś spuścić powietrze bo pęknę-zadzwoniła piękna A jak dla mnie- już bardzo późnym wieczorem

-jasne, jeśli nie przeszkadza ci moja stara piżama i wyciągnięty szlafrok to dawaj-odpowiedziałam

-super, zaraz będę… a masz może nutellę?

Nutella to terapeuta. Tak jak lody i wino.

Zważywszy na to że był czwartek wieczór wino odpadało.

Usiadłyśmy więc w kucki na mojej kanapie ja w w poplamionym szlaforku, ona w nienagannej białej koszuli i skórzanych spodniach.

Dwie łyżki i jeden wielki słój Nutelli. Nadżarty już trochę przez moich M ale co tam.

Jaka ona piękna, nawet o tej porze i z umazanym policzkiem.

-słuchaj, nie wyrabiam-mówi-to jest ponad moje siły, nie wiem jak mam sobie z tym radzić

-ale co się dzieje-pytam oblizując łyżeczkę, przez te moje koleżanki w życiu nie schudnę, no w życiu.

-uderzenia gorąca, huśtawka nastrojów, od histerycznego płaczu po spazmatyczny śmiech, no sama ze sobą nie mogę wytrzymać a co dopiero mój K.

-menopauza?Już???

-nawet nie wymawiaj przy mnie tego słowa!No czy ja wyglądam na przekwitająca kobietę no sama powiedz?

Piękna A jest piękna.

Niestety zegar tyka, biorąc pod uwagę że jest ponad dekadę starsza ode mnie  to chyba z tą menopauzą to nie takie już.

Odpowiednia pora po prostu.

Patrzę na nią i mi jej szkoda.

Szkoda , bo widzę siebie za dziesięć lat.

Może nie tak piękną, ale tak samo zrozpaczoną. Na bank.

-okresu nie mam już od czterech miesięcy, nic mi się nie chce, tylko bym spała całymi dniami, zapisali mi jakieś hormony aby łatwiej przez to przejść ale jest chyba gorzej-słowa wylatują jej jak pociski-              i tylko proszę nie chrzań mi teraz że taka kolej rzeczy i każdą to czeka tylko mnie po prostu pociesz jakoś!

Myślę, no bo co jej powiedzieć?

Że to fajnie że w końcu podpasek nie trzeba kupować?

Że jeszcze trochę i będzie miała zniżki na pkp?

-słuchaj-mówię-ja ty się będziesz tak z tą menopauzą obnosić to wszyscy ci będą współczująco kiwać głowami i myśleć że stara dupa z ciebie. A gdyby ich tak oszukać?

-jak oszukać?-skrobie łyżeczką dno słoika

-no normalnie, nie mów o tym nikomu co się z tobą dzieje, nie obnoś się z tymi humorami, łykaj te hormony i cichosza!

Myśli.Zadumana wstaje po chwili.

Ręką wygładza nie istniejące zagniecenia na spodniach i koszuli.

-masz rację,ani słowa o menopauzie. Po co to ja do ciebie przyjechałam?Aha, po ten miętowy lakier i tak go nie używasz a mi pasuje do tej miętowej sukienki. Jutro idziemy z K do teatru pożyczysz?-uśmiechnęła się nawet przez moment

-pożyczę?Ba! Weź go sobie!

Dziewczynki, miłego weekendu.

Cieszcie się ze swoich owulacji i comiesięcznych krwawień.

Nawet nie wiecie jak wam kiedyś będzie ich brakowało!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s