Z wizytą u szamana

img_3031

 

-proszę powiedzieć mi czy czuje pani ciepło?-zapytał szaman niby dotykając mojej klatki piersiowej, to znaczy nie dotykał tylko tak blisko rękę trzymał

-hmm czuję-odpowiedziałam choć nie pewna  źródła ciepła, upał na dworze upał w ciasnym zalatującym stęchlizną i ludzkim potem pokoju

-jest pani źródłem pomarańczowej energii , która w tym momencie jest zupełnie zblokowana, musimy odblokować kanały energetyczne aby energia mogła swobodnie przepływać.Taki swobodny przepływ energii gwarantuje zdrowie i dobre samopoczucie.Gotowa?

No jasne, taki mądry wie co gada.

I tu zaczął się seans.Leżałam na brzuchu , ale czułam jak macha nade mną łapami.

Tak dziwnie jakoś, miałam wrażenie że czuję na sobie jego wzrok.

Trwało to może z piętnaście minut.

Po czym kazał obrócić się piersiami w górę.Tutaj dłonie skierował bezpośrednio na piersi, mówił coś o splocie słonecznym i że czuje energię.

Dobrze że założyłam sportową bieliznę w innej czułabym się zupełnie niekomfortowo.

Skończył.

-Więc tak jak powiedziałem meridiany  zblokowane , będzie trzeba jeszcze paru sesji, niech pani się  ubierze.Trzysta się należy.

**********

Wieczorem zadzwoniłam do W z relacją, gdyż od przebiegu mojej wizyty zależało to, czy ona również skorzysta z usług szamana.

-co?rozebrałaś się na wizycie u bioenergoterapeuty?!Uahahahaaaa!-roześmiała się po minucie rozmowy-kazał ci się zbok rozebrać?

-eeeyyyyy-powoli docierał do mnie sens tego z czego się śmiała-no ale przecież to miał być masaż, tak napisane było na stronie

-tak kretynko, ale bioenergoterapeutyczny, do takich masaży się nie rozbiera, nie kładzie na łóżku nawet.

OMG

mimo tylu lat sama siebie wciąż zadziwiam.

Miłego dnia dziewczynki.

Reklamy

5 thoughts on “Z wizytą u szamana

      1. Czytałam wcześniejszy blog, często budziłam męża, bo tak się trzęsłam ze śmiechu na łożku. Ale przyznaję, że komentarz wrzuciłam chyba tylko raz.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s